niedziela, 1 września 2019

186. Spotkanie z niedźwiedziem i łosiem

     W górach nie warto wierzyć zapewnieniom hoteli o dobrym bezprzewodowym dostępie do internetu. Rzadko kiedy zdarzał nam się "dobry" (a już trochę lat zwiedzamy), a na południu Polski to już praktycznie wcale.. Rzecz istotna w przypadku chęci bieżącego uzupełniania bloga, chociaż.. czymś istotniejszym było coraz większe zmęczenie, które uniemożliwiało mi to jeszcze bardziej.
     Dziś jednak już jestem i piszę dalej. Po pobycie w Bieszczadach i odświeżaniu całego mieszkania. Wciąż żyję, ale jeśli w najbliższym czasie usłyszę hasło: "malowanie" to uciekam na drugi koniec świata. Może być do Bieszczad!

sobota, 17 sierpnia 2019

185. Dzień dobry Bieszczady!

    A raczej dobry wieczór, bo to już bardziej ta pora.
    Miło mi wszem i wobec ogłosić, że NARESZCIE wyjechaliśmy na wakacje. W tym roku nietypowo późno, jak na nas, ale z ważnego zawodowego powodu. Najważniejsze, że jesteśmy i dotarliśmy tam, gdzie cztery lata temu obiecaliśmy, że kiedyś wrócimy.
    Nasze ukochane Bieszczady.. miejsce wspaniałych wakacji, do którego do dziś podchodzimy bardzo sentymentalnie. Tu obchodziliśmy pierwszą rocznicę naszej znajomości i tu po raz pierwszy jesteśmy jako małżeństwo. Mam nadzieję, że i ten wypad, podobnie jak ten sprzed czterech lat, będzie udany i niezapomniany.

czwartek, 15 sierpnia 2019

184. Koncertowy weekend

     Wakacje to idealny czas na plenerowe imprezy. Tak jak za wiejsko - miastowymi dniami wszelakimi nie przepadamy ("spęd bydła", młodzi gniewni - przeklinający i nachlani, śmieci, ciasnota, chamstwo.. to najbardziej pejoratywne skojarzenia), tak wcale to nie oznacza, że nie można spośród nich wyszukać intrygujących "perełek". W ostatni weekend "perełek" było aż trzy! Albo dwie.. zależy, co kto liczy.

Kreatywne blogi