sobota, 9 maja 2020

202. Drugi (i dla mnie ostatni) przekręt autorstwa Olgi Rudnickiej

     Nie sądzę, bym kiedykolwiek jeszcze sięgnęła po książkę Olgi Rudnickiej. I to nie dlatego, że jej twórczość jest zła.. po prostu preferuję zdecydowanie ambitniejszy typ literatury.

niedziela, 3 maja 2020

201. Nie, nie i jeszcze raz nie (!)

     Powinnam zacząć od tego, że nie mam pojęcia, jak to się stało, że sięgnęłam po tę pozycję. Bo takich książek nie czytuję, nie interesują mnie, a co więcej, obraża mnie określanie ich jako "literatura kobieca".
     Mimo wszystko chyba tym razem wiem, dlaczego zdecydowałam się ją przeczytać. Ponieważ chcę mieć mocną odpowiedź na sporadycznie kierowany w moją stronę argument pt. ,,Nie wiesz, bo nie czytałaś". A właśnie, że wiem! Bo dawno w życiu nie przeczytałam czegoś tak.. słabego.

czwartek, 30 kwietnia 2020

200. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Chmielarza

     Lepiej późno niż wcale, prawda?
     Pamiętam, gdy jedna z koleżanek ze studiów dojrzała u mnie tę książkę. Pierwsze słowo, jakie wypowiedziała to: ,,beznadziejna". ,,Ale dlaczego?" - zapytałam. ,,Bo czyta się fajnie, ale zakończenie jest beznadziejne" - odpowiedziała. I całe szczęście, że mnie to nie zniechęciło do lektury, bo moja ostateczna ocena tego tytułu jest diametralnie różna.

Kreatywne blogi